Kwestia praw do gry Pył z 1998 roku

No to się wyjaśniło:

http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/onet-kupiony-przez-ringier-axel-springer-media-pozostale-25-proc-od-tvn#

Ciekawe losy – od firmy Nexus, do Optimus-Nexus, potem Onet.pl a aktualnie Ringier Axel Springer… A po drodze nawet TVN o czym nie wiedziałem.

Jeśli więc kiedyś dojdzie do zakończenia projektu odświeżenia Pyłu na silniku Unity i udostępnienia go w serwisie np. Onet.pl to ciekawe jaka będzie droga decyzyjna by to sfinalizować 😉

 

Advertisements

18 thoughts on “Kwestia praw do gry Pył z 1998 roku

  1. Molochy się biznesują, a nas maluczkich pod stołem. Z pewnością jest to jakieś nawiązanie do kosmicznego porządku. Anyway, Pył to jest kawałek historii rodzimych gier ale czasem mnie zastanawia – kiedy Pył został wydany? W nawiązaniu, kiedy został wydany Quake 2? Quake 2 to jest jedna z najbardziej grywalnych gier jakie znam, za flow i pacing rozgrywki – tj. strzelaniny i ruchów wrogów. Mimo wszystko są rzeczy, jakie trzeba by zostawić i takie, nad jakimi należałoby popracować i zastanowić się nad jakimś upgradem. Co do Pyłu, może dałoby się jakoś dogadać z jakimś serwisem typu GoG, choćby i w kwestii udostępniania za darmo?

  2. Quake a Pył to dwie różne style i zasady gry, różne gameplaye. Jedyne co mają wspólnego to widok z pierwszej osoby. Nigdy nie było naszym zamiarem tworzyć polskiego odpowiednika Quake. To tylko niektóra prasa to tak nazwała, zupełnie bez sensu. Co do dogadywania się z GoG – ja nie jestem stroną a poza tym teraz nie ma czego udostępniać za darmo. Jak będę miał skończoną kiedyś konwersję pod Unity to się tym zainteresuje.

  3. Hobbystycznie podejmowany wysiłek dla uczczenia czegoś to rzecz konstruktywna ale zrozumiałe też, że każdy spodziewa się chociaż na jakimś powierzchownym poziomie docenienia swojej pracy. Obawiam się, że zakopując grę gdzieś w odmętach portalów mało kojarzonych z grami, to podkładanie nogi swoim ambicjom wypromowania projektu, bo ostatecznie o jakieś uznanie dla Pyłu chodzi, tak?

  4. Mam taką zasadę iż nie zawracał sobie głowy sprawami, które kompletnie nie mają w danym czasie znaczenia. Taką zupełnie nieistotną aktualnie sprawą jest ewentualny sposób dystrybucji ewentualnie ukończonej w bliżej nieokreślonej przyszłości konwersji 🙂

  5. Okej, dobrze jest mieć jednak jakiś globalny plan działania, choćby w zarysie czy na zasadzie wyczucia kierunku, w jakim chce się zmierzać. Bo jest takie przysłowie, że jak nie wiesz czego chcesz albo gdzie chcesz iść, to dostaniesz to, czego nie chcesz albo znajdziesz się w miejscu, jakiego wolałbyś uniknąć. To trochę fatalistyczna wizja ale ogólne przesłanie jest takie, że trzeba się przygotowywać i myśleć trochę naprzód. Przy okazji to też motywuje, wiedzieć co chce się zrobić z rezultatem. Bo jak rozumiem, twoim celem jest przywrócenie i wypromowanie gry Pył, a przynajmniej uświadomienie odbiorców, że taki produkt istnieje? Natomiast co do Quake2, to oprócz stylu porównywalna jest data wydania i obszerność fandomu. Aczkolwiek trudno mi stwierdzić, bo Pył znam tylko z urywek jakichś nagrań dostępnych w Internecie. Sam czekam, aż gra będzie dostępna.

  6. Nie mój drogi kolego. Moim celem nie jest przywrócenie i wypromowanie gry. Moim celem jest dobrze się bawić w pracach nad konwersją bo zawodowo w IT zajmuje się już od lat głównie zarządzaniem. Moją pasją zawsze było jednak programowanie ale jak się okazało z czasem, to tylko jeden z moich talentów. Praca nad konwersją pomaga mi utrzymać ten talent programisty w jako takiej formie. Za poważnie do tego podchodzisz :). Inne moje talenty możesz poznać tu: civilmonk.wordpress.com . Ja po prostu lubię tworzyć.

  7. Poza tym – jeśli nie zauważyłeś, praktycznie od 1.5 roku prace się nie posuwają do przodu specjalnie bo po prostu nie mam na nie czasu. Nic na siłę. Najwyżej skończę jak będę na emeryturze 🙂 Teraz skupiam się bardziej na pisarstwie. Nawet mam jakąś koncepcję trylogii Pył – prequel do gry, sama fabuła gry i kontynuacja. W wersji literackiej oczywiście.

  8. Ja też lubię prowadzić dyskusje na forach, właściwie to gaming jest tylko pretekstem ku temu, chociaż towarzystwo gamingowe zaludniające fora często niestety okazuje się istotnie pasywno-agresywne lub po prostu bez kreatywnej nuty, traktując każdego, kto mówi o czym innym niż kwestie ściśle techniczne, jako burzyciela. Chociaż może staram się po prostu rozszerzać horyzont dalece poza ambicje i poczucie swojskości niektórych jednostek. Każdy ma jednak swój rozum, miejmy nadzieję, więc kto ma uszy niechaj słucha i tak dalej. Skoro interesujemy się też duchowością, to wymieńmy może rekomendacje. Ja mogę wskazać “Asztawakragita”. Dzielimy też zainteresowanie SF – ale odróżnijmy SF od Space Opera czy taniego merytorycznie ale bogatego wizualnie future-fantasy. Skoro więc SF powinno posiadać możliwie naukowo-spekulatywne podstawy oraz prezentować uniwersum respektujące ustalone, logicznie strawne reguły oraz ekstrapolacje tych reguł, czytałeś może “Hiperprzestrzeń” autorstwa Michio Kaku?

  9. “Model dystrybucji” jako tak, nie lub może wobec samego pomysłu wrzucenia gry w jakiś większy społeczny kocioł?

  10. Z samym wydaniem gry nie powinno być najmniejszych problemów. Obojętnie jaka firma ma prawa, będzie na pewno zacierać ręce jak ktoś przyniesie do nich gotowy produkt. W tym przypadku pozostaje skontaktować się Ringier Axel Springer a oni juz z TVN’em uzgadniają co do ich 1/4 udziałów. Chyba, że Jarek nie poinformuje firmy, że pracuje nad konwersją, a nie ma takiego obowiązku. Wtedy może się starać o wydanie praw Pyłu do wolnego użytku jako GPL czy inna forma abandonware a wtedy swój projekt poprowadzić niezależnie, czytaj na licencji i warunkach Unity-based games jako indie game ( independent video game). W tym przypadku TRYLOGII. No tak…nie sądzę by kolejny temat na blogu Pył był problemem (chociaż tyle z postępu nad konwersją:)
    Bardzo popularne stało się odgrzewanie kotletów z historii rozrywki komputerowej, bardzo popularne się stały remake’i retro gier.
    Zwróćcie uwagę na wprowadzenie pewnej “pixelozy” jako nowy trend, który jeszcze z dekadę temu był odrażający, za standardy uważano globalne oświecenie, real-life image quality czy naturalne ruchy postaci nagrywane w oddzielnych studiach czy inne super-duper osiągnięcia grafiki 3D. Tu za przykład posłużę się Minecraftem i remakiem System Shock, że ta pikseloza jest umiejętnie komponowana z nową technologią i to w calę nie trąci finalnym wrażeniem, to jest forma sztuki. Pył? Jaki Pył, no właśnie, mam go na klawiaturze, czytam “Krótką Historię Czasu” i ten Pył jest wszędzie (wszechobecny Pył). Jeśli do czegokolwiek dojdzie to nie chciał bym widzieć pyła na jakiś wzmianach o zapomianych retro grach (a takich stron jest dużo!). Tylko wydanie całkiem nowego produktu (Trylogia?), który mogł by pojawić się w najczęściej uczęszczanych miejscach (GOG 4 example).
    Co Ty Jarku o tym myślish?
    Mam pytania:
    wordpress.com jest za darmo ?
    Trylogia Pyła? Czyli: Prolog, Pył, Epilog ?

  11. Paweł dobrze jeszcze mówi, dać mu wódki. Odnośnie samej nazwy, może trzeba by zdecydować się ostatecznie na coś internacjonalnego, zgodnego ze współczesną łaciną, jak “Dust” albo “Dust 98” najprościej rzecz biorąc. Odnośnie wizualnej retryfikacji gry, to już wyższy szczebel, rzeczywiście jakaś forma dodatkowego artyzmu ale do tego trzeba też wiedzieć i dać do rozpoznania, dlaczego tak jest i jaki to ma sens, inaczej niestety zostanie odebrane jako po prostu mało adekwatne. Jak chodzi o jakieś trylogie Pyłu i tym podobne, to jestem bardziej za tym, żeby autor pozwolił sobie na urozmaicenia i udoskonalenia czy nawet uproszczenia w aktualnym projekcie raczej niż rozciągał to na jakieś milion części.

    “Krótka Historia Czasu”, niestety. Stephen Hawking to prawdopodobnie fajny gość ale popularyzacja nauki lepiej idzie niektórym jego kolegom. Polecam “Nasz Kosmiczny Dom” – Martin Rees, choć książka już trochę przedatowana, niemniej przyjemnie kompaktowa i treściwa. Dosyć interesująca ale też bardzo kaszualowa lektura to “4 000 000 000 lat samotności” – Jan Pilecki.

    Ewentualnie autor może zastanowić się nad interpretacją Pyłu, to znaczy zrobić właściwie inną grę w oparciu o Pył i tym samym mieć prawo do pełnego dysponowania projektem, o czym mówi Paweł.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s